newsy

o autorze

czytelnia

opinie

publicystyka

galeria

linkownia

requiem dla lalek

Tytuł całości: Requiem dla lalek
Autor: Cezary Zbierzchowski
Wydawca: Fantasmagoricon
Seria: Odmienne Stany Fantastyki
ISBN: 978-83-925540-2-8
Format: 125 x 190 mm
Ilość stron: 352


Tytuły opowiadań:
Innego nie będzie
Miejsce na drodze
Moneta
Limfy szklanka
Bestiariusz
Mr Fiction
Bezludzie
Requiem dla lalek

Fragmenty recenzji "Requiem dla lalek"

Po przeczytaniu kilku pierwszych zdań książki już widać, że to coś naprawdę ciekawego i nietuzinkowego, a po kilku stronach nie można się od niej oderwać. Otrzymujemy bowiem pozycję niezwykłą, niemal idealną pod względem formy jak i treści. Przed nami osiem różnych opowiadań połączonych ze sobą światem, a czasem również wydarzeniami. Większość dzieje się w niedalekiej przyszłości na terenie fikcyjnego państwa przypominającego skrzyżowanie Bałkanów ze Stanami Zjednoczonymi. Jednakże to nie miejsce ani czas przykuwają nas do tej książki. Tym, co nie pozwala się od niej oderwać, są bohaterowie i ich problemy. Te opowiadania wręcz promieniują tragedią i złem. (...) Na szczególną uwagę zasługują opowiadanie "Moneta" i tytułowa mikropowieść "Requiem dla lalek". Pierwsze z nich zaskakuje nie tyle treścią, co przede wszystkim formą, jest bowiem napisane nie tylko od początku do końca, ale także od końca do początku. Z kolei "Requiem..." zwraca uwagę klimatem noir.
Sławomir Uliasz - NOWA FANTASTYKA

Ten facet, chociaż nie napisał jeszcze zbyt wiele, opanował pierwszorzędną dla pisarza umiejętność zmuszania czytelnika do odwrócenia kolejnej stronicy. I nie osiąga tego galopującą akcją ani też jakimiś narracyjnymi sztuczkami. On pisze po prostu dobrą prozę, którą chce się czytać. Zbierzchowski ma zadatki na mistrza wciągania w intrygę. Gdy wchodzisz w jego teksty, to na początku jest normalnie. Coś się dzieje, są bohaterowie, dekoracje... Ale dosłownie po chwili lektury zaczynają występować na czoło krople potu. Człowiek przykleja się do tekstu z nieprzepartą potrzebą jechania za autorem. Chcesz wiedzieć, dokąd to wszystko zmierza, ale on nawet na chwilę nie daje ci pewności, że zbiliżyłeś się do rozwiązania zagadki. (...)
U Zbierzchowskiego nie ma oszustw! Każdy tekst kończyłem z okrzykiem: wow! A czasami dostawałem nawet więcej niż się spodziewałem. Najbardziej polubiłem "Miejsce na drodze" oraz "Monetę". Pierwsze opowiadanie oczarowało mnie spokojnym, konsekwentnym tempem akcji oraz rozwiązaniem... A drugie najzwyczajniej poruszyło. Samobójstwo... Jak Zbierzchowski to zrobił, że uniknął durnego patosu. Do dzisiaj się zastanawiam. A w dodatku ta niezwykła forma... Okazuje się, że pojęcia początku i końca należałoby zdefiniować na nowo.
Wiktor Żwikiewicz & Marek Żelkowski - SFFiH

Czarek naciąga, wygina gatunek, zmusza nas do czytania w określony sposób. (...) "Miejsce na drodze" i "Requiem dla lalek" ("Innego nie będzie" w mniejszym stopniu) - z własnego tomu oraz "Płonąc od środka" z "Nowe idzie" to proza, o której chce się gadać. Mamy tam poddaną kataklizmom rzeczywistość z rozsypanej na razie powieści o Rammie, destrukcja przychodzi z zewnątrz i atakuje od środka. W "Miejscu na drodze" dwu egezkutorów długów idzie śladem wypadków, w których giną koty, by dojść do intrygi obcych, grających naszym światem. Wyjaśnienie jest gatunkowe, ale udręczenie, duchowe mroki, w jakich nurzają się bohaterowie - już nie. "Requiem..." z kolei, żeby powiedzieć obrazowo, zdaje się łączyć "Taksówkarza" Scorsese i "Przez ciemne zwierciadło" Dicka. Popraniec na wizjonerskich prochach wozi tu piękną kobietę/robot, będącą nagrodą, wybawieniem i pułapką. (...) Zbierzchowski eksploatuje polonistyczną wiedzę, narzucając na fabuły SF siatki literackich odwołań - do Miłosza, Wojaczka, Nietschego, Dicka, Ewangelistów.
Maciej Parowski - CZAS FANTASTYKI

Witamy w klubie. Mógłbym tak zatytułować tę recenzję, gdyby nie brzmiało to ślisko i protekcjonalnie, tak czy inaczej Cezary Zbierzchowski (ur. 1975) zbiorem opowiadań "Requiem dla lalek" dołączył do czołówki polskich fantastów. Siedem opowiadań i nowela. Już teraz czekam na jego kolejne książki. Interesujące koncepty przetworzone w tekst przy użyciu warsztatowo dobrej prozy. I, tego byłoby zbyt mało, coś jeszcze. Próba nawiązania z czytelnikiem dialogu o kwestiach istotnych, na wielu płaszczyznach symultanicznie. Eschatologia, moralność, antynomie rozchwiewające osobowość postaci, ukryte sprężyny determinujące ich postawy. (...) Autor pokazał, jaki ciąg mają jego silniki startowe, a to daje pojęcie o potencjalnej mocy marszowych.
Kazimierz Bolesław Malinowski - LAMPA

Tematyka opowiadań jest bardzo różnorodna. Od apokaliptyczno-religijnych rozważań, takich jak w "Innego nie będzie", poprzez opowieść o fikcyjnej stacji kosmicznej, opisanej w "Mr Fiction", aż po utwory z wyraźnym wątkiem parapsychologicznym, jak choćby w "Miejscu na drodze". Długo można by pisać na temat prawdziwej i ukrytej treści tychże tekstów. Dość wspomnieć, że większość porusza zupełnie inną tematykę, niż można by było wywnioskować z pierwszych kilkunastu stron. (...)
Reasumując, "Requiem dla lalek" to niewątpliwie bardzo dobry zbiór opowiadań, który powinien zadowolić wszystkich fanów fantastyki - nawet tych najbardziej wymagających. Sięgnąć powinni po niego zwłaszcza ci lubujący się w niejednoznacznej, wymagającej prozie, pełnej niedomówień i zmuszającej do myślenia.
Naimad - BESTIARIUSZ

"Requiem dla lalek" to zbiór opowiadań onirycznych, o gęstym klimacie, w których historia schodzi na dalszy plan - zdecydowanie ważniejszy jest sposób jej opowiadania. Począwszy od świetnej narracji w "Mr Fiction", poprzez namacalną atmosferę "Bestiariusza", aż do genialnego patentu kompozycyjnego w "Monecie" - wszystkie teksty Zbierzchowskiego emanują oryginalnością i świeżymi pomysłami. (...) To dzieło mocno odróżniające się od większości zbiorów opowiadań dostępnych na naszym rynku. Dużo bliżej mu do "Księgi Jesiennych Demonów", "W kraju niewiernych" czy "Głowy Kasandry" niż do sztandarowych antologii Fabryki Słów.
Bartosz 'Zicocu' Szczyżański - POLTERGEIST

Widać, że autor się rozwija - najlepsze opowiadania ("Miejsce na drodze", "Mr Fiction", tytułowe) to rzeczy wcześniej niepublikowane. Jednocześnie wszystkie (może oprócz strukturalnie połamanej "Monety") pozbawione są scenograficznych czy stylistycznych popisów, charakterystycznych dla literatury pisanej przez debiutantów. (...) Sporo jest w "Requiem dla lalek"odniesień. Najwięcej chyba do twórczości Philipa K. Dicka, który przewija się nie tylko w mniej lub bardziej bezpośrednich cytatach, kolejnych nazwiskach i motywach. Dickowski jest ponury nastrój opowiadań zamieszczonych w zbiorze, Dickowskie są gnostyckie puenty większości z nich, niejednoznaczne, mimo że fabularnie sprawnie podomykane. Jest trochę Davida Lyncha (...) do tego cytaty z prozy Konwickiego, z piosenki Pixies, biblijne i inne - dodają sensów, nie stając się tylko pustą postmodernistyczną wyliczanką.
Jakub Nowak - CREATIO FANTASTICA

Książka Czarka Zbierzchowskiego to osiem opowieści o apokalipsie, osadzonych w wymyślonym przez autora świecie Rammy. Sama nazwa jednak prowadzi nasze skojarzenia w kierunku Indii i jej bogatej mitologii opartej na świętej księdze Mahabharacie oraz Ramajanie. Na dodatek samo słowo "Ramma" często spotykane jest w kontekście buddyzmu, w sutrach. Idąc dalej, wolnymi skojarzeniami docieramy do Ośmiorakiej Ścieżki buddyzmu, która opisuje drogę do oświecenia. Co prawda tematyka opowiadań nie do końca wiążę się z odpowiednimi częściami Ścieżki, jednak ważna jest tu symbolika cyfry "osiem". (...)
Czarek w posłowiu do "Requiem dla lalek" napisał, że tytułowe opowiadanie, będące ostatnim w zbiorku, kończy się ciszą. Nie mogę się z tym zgodzić - ciszą, i to śmiertelną, kończy się pierwszy tekst - "Innego nie będzie". Potem jest już tylko ludzkie wołanie zza grobu i siedem kolejnych historii, które pokazują siedem dodatkowych końców świata, jakby jeden ludziom nie wystarczył. Osiem opowieści o ludzkim upokorzeniu, o wstydzie, jakim niesie ze sobą życie i wątpliwym wybawieniu w ramionach śmierci. Osiem końców świata i milion interpretacji. Pitagorejczycy mieli rację - liczby nie mogą kłamać.
Emil Strzeszewski - CREATIO FANTASTICA

Autor stworzył specyficzny, pełny magii obraz poprzez odpowiedni dobór słów, tak charakterystycznych również dla Brunona Schulza, Bolesława Leśmiana czy Josepha Carrolla. Powstający z tego zlepek dziwów zrodził atmosferę, w której nic nie jest jednoznaczne, a za progiem czają się nowe, nierzeczywiste światy i historie, co ciekawe - zwykłych ludzi. Cezary Zbierzchowski, jakby sam będąc we śnie albo jakimś osobniczym stanie świadomości, wykreował fantasmagoryczne wizje, często przesycone tym, co typowe człowieczej naturze, a dokładniej: jej schyłkowi, a więc myśli dotyczące umierania, śmierci, bycia jedynie lalką w rękach innej istoty. (...) Zbiór porusza, trwoży, niepokoi, buduje napięcie, które przez cały czas daje poczucie, że kiedy zamknie się książkę, świat wokoło już nie będzie taki sam, ale bardziej wyczulony na twoje zmysły i to, co może ci dać, właśnie poprzez poszerzenie twojej świadomości. Dlatego też "Requiem dla lalek" można potraktować jako specyfik zmieniający świadomość, a na pewno poczucie tego, co jest tu i teraz. Polecam wszystkim, a szczególnie tym, którzy mają ochotę na nową wizję otaczającej czasoprzestrzeni.
Izaszka - GILDIA

Debiutancki zbiór ośmiu opowiadań tego pisarza, "Requiem dla lalek", można łatwo przegapić na półce w księgarni. Niepozorna okładka ginie w zalewie grafik bardziej przykuwających uwagę czytelnika. Także mała czcionka i szorstki papier nie są zbyt zachęcające. Poza tym, częste przesunięcia daty wydania sprawiły, że ten debiut przeszedł prawie bez echa. Szkoda, że temu Kopciuszkowi nie zorganizowano stosownego balu - to duża strata dla czytelnika. "Requiem dla lalek" różni się w od lekkich antologii, czy zbiorów opowiadań, które pojawiły się ostatnio na naszym rynku. Tej książki nie czyta się w tramwaju, lecz w zaciszu własnego domu, przy herbacie, doświadczając głębokiej refleksji. (...) Cóż mogę dodać na koniec? Ten zbiór opowiadań zrobił na mnie duże wrażenie. Jest świeżym powiewem oryginalności na naszym rodzimym rynku, gdzie coraz trudniej uświadczyć powieść, napisaną przez polskiego autora, która nie powielałaby znanych i ogranych schematów. Wadą "Requiem dla lalek" jest nierówny poziom zaprezentowanych opowiadań, [ale] nie napotkałam podczas lektury utworu rażąco słabego. Warto jednak zagłębić się w ten zbiór, aby odkryć literackie skarby ukryte głęboko pod niepozorną okładką.
Katarzyna 'Alchemist' Sałak - POLTERGEIST

Świat przedstawiony w "Requiem dla lalek" to fikcyjne tu-i-teraz, podobne i zarazem niepodobne do dobrze nam znanej, oswojonej rzeczywistości. W czasie i przestrzeni Rammy Bóg jest tworem materialnym, występującym jako plazmat, strażnicy krwi walczą z alchemikami krwi, Mojra okazuje się demonem, Abaddon przybiera postać wampira, para sympatycznych staruszków bawi się ludzkim życiem, a stacja Millennium... Stop! Stacja Millennium to już nie tylko Ramma. Wystarczy się uważnie rozejrzeć, by odkryć, że opowieści o innym świecie nie są znów tak bardzo inne. Przecież my też znamy terroryzm, narkotyki, przemoc w rodzinie czy nieudane związki. My również jesteśmy za pan brat z cierpieniem. (...)
Jeśli chodzi o osobisty ranking, zachwyciły mnie "Requiem dla lalek", "Mr Fiction", "Moneta", "Innego nie będzie", zaciekawiło zaś "Miejsce na drodze". Nie polubiłam "Bestiariusza", nie przekonałam się do "Bezludzia" i "Limfy szklanki". Czy polecam? Tak. Ta niepozorna z wyglądu książka to jedna z najciekawszych pozycji na rynku wydawniczym, z jaką miałam przyjemność zetknąć się w ostatnim czasie.
Natalia Klaman - FAHRENHEIT

Debiutancki zbiór opowiadań Cezarego Zbierzchowskiego to nie tylko świadectwo jego niewątpliwego talentu, ale także, czy może wręcz przede wszystkim, empiryczne potwierdzenie siły gatunku literackiego, jakim jest fantastyka. Nie definiują jej smoki, miecze świetlne, fazery, wampiry czy kosmiczne krążowniki: jest ona przede wszystkim pozbawionym ograniczeń polem do eksperymentu − dysponuje narzędziami, których próżno szukać wśród innych gałęzi literatury. (...) Zbierzchowski, podobnie jak J.G. Ballard, skupia się przede wszystkim na bohaterach i ich psychice. Jego opowiadania są momentami surrealistyczne, zawsze niejednoznaczne, trudno w nich rozdzielić jawę od snu, rzeczywistość od narkotycznej wizji. Ich sceneria to "krajobrazy wewnętrzne", pojęcie charakterystyczne dla twórczości wspomnianego wyżej Anglika. W małym stopniu liczy się "gdzie", kluczowe natomiast jest "kto" − stąd też wybór stanowiącej mieszankę kultur i technologii Rammy jako tła. Jest to fantastyka określana nie za pomocą gadżetów i scenerii, ale metody twórczej: materializowane są pewne teorie, wizualizowane stany ludzkiego umysłu oraz kłębiące się w nim lęki i nadzieje.
Marcin 'malakh' Zwierzchowski - POLTERGEIST

patronują: